czwartek, 23 lipca 2015

Leczo

        Bez zbędnych wstępów. Przyrządzona o tej porze roku ze świeżych warzyw ma ten jedyny i niepowtarzalny smak  Najbardziej lubię w tej warzywnej potrawie jednogarnkowej zamoczyć złocistą skórkę chleba. 


      Inspirację znalazłam u obiektywnej pary w kuchni czyli u Moniki i Sławka, delikatnie modyfikując przepis dla własnych smaków: puszkowe pomidory zastąpiłam dorodnymi sztukami prosto z działki oraz darowałam sobie w ten upał mięso. Zresztą zobacz moją propozycję:


  • 150 g cebuli
  • 20 g oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka warzywnej przyprawy 
  • czosnek - dorzucam go w ogromnych ilościach
  • 450 g papryki (300 g pokrojone na kawałki, 150 g w paski)
  • 300 g cukinii
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2-3 szczypty pieprzu
  • 500 g świeżych pomidorów, pokrojonych na kawałki
    Pokrojoną drobno cebulę podduszam z oliwą i solą. Dodaję pokrojoną na kawałki paprykę i cukinię, wsypuję przyprawy i nadal podduszam ok. 10 min. Dorzucam pomidory i trzymam na małym ogniu jeszcze 10 min. Żadnej filozofii tylko prostota.











ze słonecznym buziakiem!
Zuza

 

16 komentarzy :

  1. Największe wrażenie zrobiło na mnie stoisko antywampirowe ;)
    A gotuję o tej porze roku bardzo podobnie- tyle, że nic nie odmierzam, niczego nie ważę a do garnka trafia najczęściej to, co aktualnie znajdę na maminej grządce, albo uśmiechnie się do mnie na straganie :)
    Uwielbiam takie proste potrawy- dodałabym jeszcze mój ukochany makaron, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszej chwili nie wiedziałam o co Ci chodzi z tym stoiskiem...;-) Zbyt marna ze mnie kucharka, żebym mogła sobie pozwolić na odrobinę odwagi i gotowanie przez mierzenia.

      Usuń
  2. Przypomniało mi się leczo z kabaczka jakie robiła moja babcia, ale bym je zjadła ;-) To też brzmi smakowicie i chyba jak wrócimy z biwaku to je zrobię :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Stoisko z warzywami też może kusić :D Papryczkowa ozdoba jest świetna :) Szkoda, że mój mąż nie jada papryki i cukini... Bez głównych składników to już nie to samo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pychotka, uwielbiam leczo jak zresztą reszta rodzinki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też uwielbiam leczo, ale świetne zdjęcia czosnkowe ;-) wakacyjne, już się nie mogę doczekać mojego urlopu, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. leczo wielbię z dużą ilością przypraw i czosnku :D

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiamy leczo! zawsze robię na oko, muszę spróbować kiedyś zrobić wg receptury. :))).

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiamy leczo! zawsze robię na oko, muszę spróbować kiedyś zrobić wg receptury. :))).

    OdpowiedzUsuń
  9. Leczo to jest to! Świeże warzywa i to najlepiej z własnego ogródka i spod namiotu. Mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. My to cukinie i kabaczki możemy zawsze, wszędzie i o każde porze :D w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  11. oooo uwielbiam leczo! zwłaszcza jak zrobi Mama :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Może jestem dziwna ale uwielbiam leczo bez cukinii. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiamy leczo, robię go zawsze z przepisu mojej mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham leczo:D Ostatnio miałam okazję zajadać się nim do oporu w Budapeszcie:) Ale tym w wersji polskiej wcale nie pogardzę:) I masz rację - o tej porze roku - wybitne!:)

    OdpowiedzUsuń