środa, 18 marca 2015

To było grane

       Coraz częściej powracam do filmów z dzieciństwa. Przede wszystkim dlatego, ze teraz moja  córka jest już na tyle duża, że mogę wreszcie pokazać jej moje ukochane obrazy. 
      Odkąd pamiętam byłam oczarowana kinem. Chodziłam z rodzicami  na seanse nawet po trzy, cztery razy na ten sam film. Nie do multi - hiper - super kina. Do małej salki kinowej ze skrzypiącymi krzesłami. Bez smrodu popcornu i narzucających się filmowych gadżetów. Jedna kasa, ogonek kolejkowy przy jakimś przeboju wychodził na zewnątrz budynku. Żadnych reklam. W naszym mieście kina, które jeszcze istnieją bardzo przypominają wystrojem te z mojego dzieciństwa i wierzcie mi albo nie, ale właśnie dlatego bardzo lubię tam chodzić.

źródło


       Oglądając po wielu latach niektóre filmy byłam szczerze zdziwiona ile jeszcze pamiętam. Jako kilkulatka mówiłam nagminnie tekstami filmowymi. Przygotowując listę starałam się sięgnąć pamięcią jak najbardziej wstecz. Ta lista mogłaby być znacznie dłuższa, ale skupiłam się na filmach, które wywarły na mnie chyba największy wpływ i najbardziej je zapamiętałam.

Cudowne Dziecko. Wierzyłam, ze mam tę moc. Wpatrywałam się w łyżeczki, żeby je zgiąć, chciałam przesuwać siłą umysłu szklanki po stole. Byłam przekonana, że jestem jeszcze ciągle zbyt mało skoncentrowana i dlatego mi to nie wychodzi...



E.T. dla mnie klasyk. Płakałam rzewnymi łzami. Mieli świetne rowery - a beemiksa każdy chciał mieć!  I dziwiłam się, że w jednej ze scen mama podaje chłopcu termometr do buzi a nie pod pachę! To było takie.... amerykańskie.




Bliskie Spotkania Trzeciego Stopnia. Była jakaś tajemnicza góra, melodyjka, która długo za mną chodziła i wojskowe laboratoria komputerowe. Przerażała  mnie scena z alienami wychodzącymi ze statku kosmicznego. Efekty specjalne były wtedy dla mnie oszałamiające. I chyba wcale nie myślałam, że to FX  - dla mnie to była kolejna amerykańska rzeczywistość.



źródło


Przyjaciel Wesołego Diabła. Po latach stwierdziłam, że daruję Łucji oglądanie diabła, który był tak koszmarny i przerażający swoim wyglądem, że prosiłam moich rodziców o zabranie z sypialni plakatu, który wcześniej wyprosiliśmy w kasie. Ale do dziś pamiętam teksty Piszczałki : Ja kudłaty, durnowaty, nie wiedziałem, co to „taty” oraz  Ja kudłaty, durnowaty, reperuję stare graty.




Niekończaca Się Opowieść. Dla mnie wartość sentymentalną ma tylko pierwsza część. Mnóstwo przygód w świecie wyobraźni. W świecie,  który zaczyna ogarniać nicość, bo ludzie przestają wierzyć w magię...








Kingsajz. Na tamten czas była to dla mnie tylko bajka o krasnoludkach. Po latach zrozumiałam na czym polegał dowcip. Moja mama znalazła w piwnicy naszego domu oryginalna butelkę  Polo-Cockt'y i to był dla mnie dowód, że ktoś z naszej rodziny jest krasnoludkiem w kingsajzie...






A jakie filmy kojarzą się z Ci się z Twoim dzieciństwem?
A może masz ulubionych bohaterów filmowych z tamtych lat?

 zuza

16 komentarzy :

  1. dzięki za powrót do przeszłości! ;-)
    Przyjaciel Wesołego Diabła do dziś budzi we mnie emocje hehehe :-))
    Jak byłam mała, to moim ulubionym filmem był.... "rambo - pierwsza krew". Na prawdę. Oglądałam to na VHS i sto milionów razy. Tak, tak, od dziecka byłam zryta hahaha :D
    Lubiłam również oglądać "Carino". Dobrze wspominam film "Nie wszystkie bociany potrafią latać" czy "Heidi" :-)
    Nie można zapomnieć o "Co gryzie Gilberta.." :-) Resztę fantastycznych filmów to już jak podrosłam :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rambo to do dzis nie ogladałam, ale chyba powinnam nadrobić;-) Nie słyszałam o "Nie wszystkie bociany potrafią latać" - zaraz wpisuje w google.

      Usuń
  2. Dla mnie numer jeden to "Przyjaciel wesołego diabła", chociaż film wydawał mi się zawsze taki smutny. Oglądałam go jednak pasjami, tak samo jak "Cudowne dziecko". A E.T. do dziś mnie wzrusza. Dzięki za ten wpis!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiałam "Niekończącą się opowieść", ale godnymi wspomnień są też: "Pierścień i róża" czy "Fantagiro" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie zapomniałam o tych filmach. Nie oglądałam ich już w dorosłym życiu - dzięki za przypomnienie

      Usuń
  4. Wstyd się przyznać, ale nie wszystkie z tych filmów widziałam. Muszę nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyobraź sobie, że ja nie znam tych filmów. Bardzo to dziwne ale jednak. Chyba czas nadrobić :)
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety ja ze swoimi rodzicami nie chodziłam do kina i z tych wszystkich filmów tylko jeden znam. Za to z moimi dziećmi postapie inaczej. Mamy już za sobą pierwszy wypad i jak najbardziej synowi w kinie się podobało. Mam nadzieję że kiedyś będzie miał dobre wspomnienia takie jak Ty :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem czy moje dziecko będzie tez tak fajnie wspominało wypady do kina.Przecież teraz każdy film dostepny jest na wyciągnięcie ręki - wtedy chyba działała ta magia czegoś takiego niezwykłego...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki Tobie powróciły na chwilę moje wspomnienia z dzieciństwa. :)
    Nie widziałam jedynie Przyjaciela wesołego diabła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniale jest wrócić do świata baśni i fantazji, moje dziewczyny uwielbiają te filmy oglądać.
    Ja kudłaty durnowaty nie wiedziałem co to Taty-do dzisiaj to pamiętam;)
    Trzeba pokazywać to co było, wspaniały czas;)

    OdpowiedzUsuń
  10. :) Super temat! Ja pamiętam serial o Jance, która miała zaczarowany pierścień, oczywiście pierścień i róża, niekończąca się opowieść, Mary Poppins (uwielbiam do dzisiaj!). Z tatą oglądałam Gwiezdne Wojny i Gremliny (których strasznie się bałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. E.T... Pamiętam, gdy leżałam jako 4-letnie dziecko przez 2 miesiące w szpitalu, pielęgniarki nam to puszczały non stop. :) "Ja kudłaty durnowaty nie wiedziałem co to taty" - to mi najmocniej utkwiło, bo jako dziecko bałam się tego diabełka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie tylko mnie utkwił w głowie najbardziej kudłaty durnowaty :) był trochę przerażający i sceny w filmie mroczne, ale miło powspominać, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas w miescinie tez takie kino jest i za wiele się nie zmieniło przez te wszystkie lata. Ogromne wrażenie na mnie zrobiły filmy wichrowe wzgórza. Cztery wesela i pogrzeb. Filadelfia. Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa. Kasia

    OdpowiedzUsuń