piątek, 31 października 2014

Zdrojowe przymiarki

    Już o tym pisałam, ale warto podkreślić ten fakt jeszcze raz, w tym roku jesień jest przepiękna, ciepła i kolorowa. Temperatury są bardzo przyjemne i aż żal patrzeć na to wszystko przez okno, lepiej wybrać się na spacer, choćby na taki jak my ostatnio.


wtorek, 21 października 2014

Popisowy opis tworzenia posta

   Chciałabym się z Wami podzielić moim sposobem na napisanie posta. Wiem, wydaje się to banalne, ale nawet ja samą siebie muszę trzymać w ryzach pod tym względem i stosuję pewne "wspomagacze".

niedziela, 19 października 2014

100% bawełny


       Dzisiejszego posta postanowiłam poświęcić mojemu hobby, o którym już kiedyś tu i tu wspominałam. Przyjemność z korzystania z maszyny do szycia odkryłam jakieś dwa lata temu. Zainspirowana zostałam  przez moją młodszą siostrę, która odczarowała dla mnie niemożliwą do nauczenia obsługę (jak mi się wtedy wydawało) maszyny. Zaczęłam od drobnych i prostych do uszycia rzeczy. Pierwsza była, na prośbę mojej córy, mini-poduszeczka dla chomiczka (pierwszej nocy poduszkę pożarł :-)). Potem mocno zaangażowałam się w dekorację nowo wyremontowanego mieszkania i rozpoczęła się akcja zasłonek, zazdrostek, woreczków, jaśków i ściereczek. Krok po kroku dojrzewałam do pomysłu stworzenia czegoś większego. Wybór od początku wydawał mi się oczywisty. Podczas zakupów dodatków do pokoju Łucusi nie mogłam znaleźć nic, co odpowiadałoby moim potrzebom. Ani kolorystyka, ani wzornictwo tkanin dostępnych w stacjonarnych sklepach nie trafiały w mój gust. I tak rozpoczęłam swoją przygodę z szyciem kompletów pościeli dla dzieci i niemowląt. Połączenie bawełny i flaneli okazało się strzałem w dziesiątkę o tej porze roku. Na facebook'owej stronie Tutaj Mamy dodałam kilka fotek kompletów.











zuza



środa, 15 października 2014

Diabelski Folusz

   Jesień w tym roku rozpieszcza nas piękną pogodą, dlatego każdy wolny weekend wykorzystujemy na nasze piesze wycieczki. Tym razem na celowniku był Folusz i Magurski Park Narodowy.
 

sobota, 11 października 2014

Z widokiem na Tatry

   Nie tak dawno temu wybraliśmy się na górę Liwocz k/Jasła. Byłam tam kilka lat temu i zapamiętałam to miejsce jako przyjemna trasa na spacer, zwieńczoną punktem widokowym - dla nas idealne miejsce na wycieczkę.


poniedziałek, 6 października 2014

Klub filmowy

      W małych miejscowościach lubię m.in. to, że są za małe na duże i nowoczesne kina. A ponieważ weszłam w etap życia pt. "wspominki dzieciństwa" marze znowu o wizycie w kinie jakie mam w pamięci. Mając kilka lat moi rodzice dzielnie prowadzili mnie do miejscowego kina nawet po kilka razy na ten sam film (po którejs takiej wizycie znałam większość dialogów np. z filmu o przygodach Wesołego Diabła albo z filmu "Cudowne Dziecko"). Małe, stare kino to, dla mnie we wspomnieniach, smuga światła z projektora nad widownią i żadnych reklam (!) Tamto kino to zapach kurzu i  charakterystyczne skrzypienie drewnianych kinowych foteli. I o fotelach dziś krótko. 

źródło




źródło

Szukam inspiracji do przedpokoju, który nie jest duży. Ok:-) Mój przedpokój jest malutki, ale myślę, że miejsce na jedno zgrabne, drewniane kinowe krzesło znajdę...;-)

źródło

źródło

źródło

zuza

sobota, 4 października 2014

Nie samą pracą żyje człowiek

      Od kilkunastu dni nie mamy ani chwili wytchnienia. Regularne prowadzenie bloga, przy naszym nadmiarze pomysłów i ich realizacji, pozostawia wiele do życzenia. Razem z Asią - moją przyjaciółką, współautorką tego bloga i kilku projektów, w które mocno zaangażowałyśmy się - od miesiąca planujemy " babskie wyjście", na którym nie będziemy rozmawiać o pracy(!) i nie możemy się zebrać...Nie narzekam! Uwielbiam taki szybki rytm życia:-). Oprócz pełnoetatowej pracy zawodowej jestem przecież mamą. To dla mnie nie obowiązek a ogromny przywilej. To czas, którego nie oddam za żadne pieniądze i bez względu na ilość zajęć i obowiązków, które biorę na siebie pragnę celebrować każdego dnia. Każdy wieczór jest dla nas czasem czytania książek, gier planszowych, przytulania, rozmów z mężem. Mamy swoje rodzinne zwyczaje i  żarty. "Dla chcącego nic trudnego". Jeśli mi na czymś zależy to chociażby się paliło to mama jest umysłem, duszą i ciałem przy najbliższych.



...nasz obiadowy stół na jakiś czas (?) nie będzie nam służył do posiłków. To też jest pretekst do tego, aby wspólnie z rodzinką zasiąść przy stole, opowiadając sobie co dziś nas spotkało, spędzić ze sobą trochę czasu.

zuza