sobota, 4 października 2014

Nie samą pracą żyje człowiek

      Od kilkunastu dni nie mamy ani chwili wytchnienia. Regularne prowadzenie bloga, przy naszym nadmiarze pomysłów i ich realizacji, pozostawia wiele do życzenia. Razem z Asią - moją przyjaciółką, współautorką tego bloga i kilku projektów, w które mocno zaangażowałyśmy się - od miesiąca planujemy " babskie wyjście", na którym nie będziemy rozmawiać o pracy(!) i nie możemy się zebrać...Nie narzekam! Uwielbiam taki szybki rytm życia:-). Oprócz pełnoetatowej pracy zawodowej jestem przecież mamą. To dla mnie nie obowiązek a ogromny przywilej. To czas, którego nie oddam za żadne pieniądze i bez względu na ilość zajęć i obowiązków, które biorę na siebie pragnę celebrować każdego dnia. Każdy wieczór jest dla nas czasem czytania książek, gier planszowych, przytulania, rozmów z mężem. Mamy swoje rodzinne zwyczaje i  żarty. "Dla chcącego nic trudnego". Jeśli mi na czymś zależy to chociażby się paliło to mama jest umysłem, duszą i ciałem przy najbliższych.



...nasz obiadowy stół na jakiś czas (?) nie będzie nam służył do posiłków. To też jest pretekst do tego, aby wspólnie z rodzinką zasiąść przy stole, opowiadając sobie co dziś nas spotkało, spędzić ze sobą trochę czasu.

zuza

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz