poniedziałek, 6 października 2014

Klub filmowy

      W małych miejscowościach lubię m.in. to, że są za małe na duże i nowoczesne kina. A ponieważ weszłam w etap życia pt. "wspominki dzieciństwa" marze znowu o wizycie w kinie jakie mam w pamięci. Mając kilka lat moi rodzice dzielnie prowadzili mnie do miejscowego kina nawet po kilka razy na ten sam film (po którejs takiej wizycie znałam większość dialogów np. z filmu o przygodach Wesołego Diabła albo z filmu "Cudowne Dziecko"). Małe, stare kino to, dla mnie we wspomnieniach, smuga światła z projektora nad widownią i żadnych reklam (!) Tamto kino to zapach kurzu i  charakterystyczne skrzypienie drewnianych kinowych foteli. I o fotelach dziś krótko. 

źródło




źródło

Szukam inspiracji do przedpokoju, który nie jest duży. Ok:-) Mój przedpokój jest malutki, ale myślę, że miejsce na jedno zgrabne, drewniane kinowe krzesło znajdę...;-)

źródło

źródło

źródło

zuza

1 komentarz :

  1. oj pamietam Cudowne Dziecko ! Dwa razy stałam w kilkugodzinnej kolejce z mamą do kina / za pierwszym razem brakło biletów / oj to były czasy... :) A te białe fotele z niebieskim obiciem - mega

    OdpowiedzUsuń